Blog Jerzego Kosacza » nulla dies sine linea

Blog Jerzego Kosacza

Trochę treści i obrazki. (rok. zał. 2009)

Niebo nad prowincją

15 sierpnia 1883 roku, kiedy to oddawano do eksploatacji linię kolejową Grudziądz – Malbork, najprawdopodobniej na przystankach stały już przygotowane stacyjne zabudowania służące obsłudze kolei oraz pasażerom. Niewiele się one wówczas od siebie różniły. Były to proste i typowe baraki z pruskiego muru oszalowane drewnem, charakterystyczne dla całej trasy Toruń – Malbork. Mieściły one kasę, […]

Wędrując utartymi szlakami turystycznymi przez nieznane sobie dotąd miasta, miasteczka i muzea dokonujemy różnych osobistych „odkryć”, które są już powszechnie znane z przewodników. Czasami warto jest zboczyć ze szlaku w teren mało uczęszczany i nie posiadający takiej renomy jak wybitne zabytki, czy też piękności krajobrazowe. Wiąże się to z różnymi niedogodnościami, ale obfituje w niespodzianki, […]

Nie ja to wymyśliłem, lecz zgadzam się z porównaniem, że historia to takie układanie puzzli, przy czym nie do wszystkich z nich mamy dostęp. Niektóre z elementów są ukryte, wykradzione, zniszczone i przez to układany obrazek jest nieczytelny, wieloznaczny, wykoślawiony i przede wszystkim – nieprawdziwy. Podobnie jak wielu moich rówieśników, którzy już nie wspinają się […]

„Wszystkich Świętych”, „Zaduszki” , „Święto Zmarłych”, a we wschodnich regionach „Dziady”, to uroczyste dni poświęcone tym, którzy odeszli. W te dni odwiedzamy cmentarze, groby bliskich, znajomych i nieznanych, budząc w sobie refleksję o nieuniknionym przemijaniu i odchodzeniu ludzi, o tym że w swoim czasie dołączymy do nich wszystkich , już ostatecznie nieobecnych tu wśród nas.

Jak to się mówi: „przyznam się bez bicia”, że siedzę przy oknie popatrując już to w ekran , już to w piękne niebo tego wieczoru, a zwłaszcza w Wielki Wóz, który nieomal przed chwilą był zaparkowany nad „Delfinem”, ale go chyba wzięli na lawetę, bo już jest w innym miejscu i ciągle się przemieszcza. Drogowskaz […]

W Sadlinkach mówią bajki Brzechwy. W Zespole Szkół odbyła się dziś inscenizacja utworów Brzechwy i Tuwima w wykonaniu rodziców uczniów tej szkoły. Należą się duże brawa za samą inicjatywę, a przede wszystkim dla dzielnych aktorów, którzy ofiarnie i z pasją odegrali swe role. Trochę szkoda, że tubylcy nie wykorzystali wszystkich miejsc na widowni.  Jednak w […]

Po lekturze  tej biograficznej powieści (Krzysztof Wójcicki „Mój przyjaciel trup. Opowieść o życiu i śmierci Albrechta grafa von Krockow”, 2009) zastanawiałem się, czy nie wolałbym od niej jakiejś  tradycyjnej biografii  jej bohatera. Opowieść Wójcickiego  o rodzinnej historii  pruskiego arystokraty  toczy się w  tajemniczym świecie pełnym magii i symboliki.  Jej kanwą jest  powrót  przedstawiciela  jednego z […]

Nasz dom już jest pełen potworów (tych czworonożnych !).  Próby powiększenia kompletu kończą  się awanturami  tych  zasiedziałych, które skutecznie bronią swego  domowego miru.  Nie inaczej ostatnio  było z rudym kocurem przybłędą, w dodatku nieokrzesanym  prostakiem omijającym kuwetę. Koczuje  gdzieś w okolicy regularnie zgłaszając  się po posiłki.  Spasiony wałkoń pewnie robi to u wszystkich okolicznych mych […]

Copyright © 2009 Blog Jerzego Kosacza.